Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesje indoor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesje indoor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 marca 2010

Iza | sesja brzuszkowa

Karol opuści główkę kapusty w maju, natomiast już teraz kilka jego zawoalowanych portretów.
Z pozdrowieniami dla sympatycznych rodziców - Izy i Darka :)



















poniedziałek, 25 stycznia 2010

Bird of Paradise

W chaosie dnia codziennego piosenki takie jak ta pozwalają mi na krótko oderwać się od rzeczywistości.
Jestem tam gdzie mnie nie ma i gdzie pewnie nigdy nie będę...
Banał, ale jaki kochany :)
Jedna z moich muzycznych słabości i kilka dzisiejszych totalnie spontanicznych zdjęć z nią związanych.
Na swój sposób związanych...

IMG_5383
IMG_6161
IMG_6165
IMG_6160

sobota, 2 stycznia 2010

Noworoczny Bigos

Da dan! Techniczna ciekawostka. Składający Wam noworoczne życzenia Bigos sfotografowany w czasie stendingu na biurku na tle białej ściany.
Zdjęcia nie zostały poddane jakiejkolwiek obróbce (oprócz hard rawingu rzecz jasna :)
Oświetlenie: halogenowa lampka yervantowa z wrotami i dimerem.
Kolor na ścianie to kończący się akumulator :)))

IMG_5611
IMG_5610
IMG_5594
IMG_5591

Najlepszego w Nowym Roku Kochani!!!

czwartek, 10 września 2009

Amelia | sesja rodzinna

Zaległości? Wiem. Tzn. wiem z treści maili ;) Obiecuję się poprawić... Ale to już w przyszłym sezonie grzewczym ;)
Tymczasem Ania, Michał i 6-miesięczna Amelka.









wtorek, 23 czerwca 2009

Gość z Wysp

Nowy członek rodziny. Nazywają go niebieski angol, czy jakoś tak ;)
Roboczo: Frodo. Gdyby to ode mnie zależało, to na starcie nazywałby się np. Bigos, Bosman (tutaj kot miast niebieskiego musiałby być zielony ;), czy z normalniejszych kocich imion- Mirek, Marian, Stanisław...
Frodo to wypracowany z bólem serca kompromis. Majka proponowała Miłek, Kocio, Jerry... A to już nie na me nerwy :)
Frodo roztkliwia, z drugiej jednak strony... Drugą noc z rzędu mam wrażenie, że śpię w stadninie koni w Nowielicach. Przez kilka zarezerwowanych na sen godzin słyszę tylko pytyko pytyko, pytyko... Ile fabryka dała przez cała długość mieszkania. I to na wespół ze spokojnym dotąd Frankiem!









piątek, 22 maja 2009

Fallin' ...

Czasami gdy mała Embe rozjuszy mnie do granic psychicznej wytrzymałości (a ostatnio -jak przystało na 9-letnią jedynaczkę- czyni to pasjami), przeglądam zdjęcia z sesji podobnych poniższej.
Wierzę wtedy, że upadłość mojego Anioła mimo wszystko nie ma wartości constans... ;)





and the POT... :)

piątek, 27 marca 2009

Some kind of magic

Pracownicy firm kurierskich to świetni kolesie; szczególnie gdy przyjeżdżając o czasie, mają swój udział w realizacji marzeń.
Pierwsze testowe 85mm foto-wypieki. W roli supermodels: mająca swój debiut 10- miesięczna Ola i 102- miesięczna Majka :)